Ciała i myślenia. Siła i hipertrofia bez gotowców — plan powstaje od zera, pod Ciebie, z Twoich danych.
Trenuję od 17. roku życia — najpierw boisko, potem siłownia. Certyfikowany trener personalny (PZTP), specjalizacja: siła i hipertrofia.
Nie wierzę w gotowe szablony. Wierzę w dane: Twoją dostępność, Twoje kontuzje, Twoje realia. Z tego buduję plan, który przetrwa dłużej niż motywacja z poniedziałku.
Indywidualny plan, wskazówki żywieniowe, technika sprawdzana na nagraniach, cotygodniowa kontrola i stały kontakt. Dla każdego poziomu, z dowolnego miejsca.
Zobacz poziomy →Praca 1:1 na siłowni. Technika, progresja, pełna kontrola nad każdą sesją. Pakiety 4, 8 i 12 wejść.
Zobacz pakiety →Rozpisany od zera pod Twój cel, sprzęt i dostępność. Dla samodzielnych, którzy potrzebują kierunku, nie prowadzenia.
Zobacz cenę →DM na Instagramie albo WhatsApp. Mówisz, czego chcesz — dobieramy formę współpracy.
Cel, doświadczenie, kontuzje, dostępność, realia życia. Ankieta treningowa i żywieniowa — 10 minut, które decydują o jakości planu.
Zbudowany od zera z Twoich danych. Potem praca: kontrola, korekty, progres.
Żywienie w ramach współpracy ma formę wskazówek żywieniowych i wyliczenia makroskładników.
Tak — i to jest najlepszy moment na trenera. Zaczniesz od poprawnej techniki zamiast uczyć się jej od nowa po latach błędów. Plan dopasowuję do poziomu, nie odwrotnie.
Online działa na każdym poziomie — dostajesz plan, technikę sprawdzam na nagraniach, co tydzień kontrola i korekty. Trening personalny wybierz, jeśli jesteś z Wrocławia i chcesz pracować na żywo. Większość podopiecznych prowadzę online i to jest pełnowartościowa współpraca, nie zamiennik.
Pierwsze zmiany w sile i samopoczuciu — 2–4 tygodnie. Widoczne zmiany sylwetki — 8–12 tygodni konsekwentnej pracy. Każdy, kto obiecuje więcej w krótszym czasie, sprzedaje bajkę.
W ramach współpracy dostajesz wskazówki żywieniowe i wyliczenie makroskładników pod Twój cel. To nie jest plan dietetyczny w rozumieniu klinicznym — przy schorzeniach wymagających diety leczniczej kieruję do dietetyka.
W większości przypadków tak — trening buduje się wokół ograniczenia, nie mimo niego. W ankiecie pytam o to szczegółowo. Przy świeżych urazach najpierw lekarz lub fizjoterapeuta, potem ja.
Piszesz → ustalamy formę → wypełniasz ankietę (10 minut) → w ciągu kilku dni dostajesz plan zbudowany z Twoich danych. Zero gotowców.
Czy warto próbować?
Czy w ogóle się do tego nadaję?
A jeśli znowu nie wyjdzie?
Jedna wiadomość. Reszta to już plan.